Rozwijać sklep PrestaShop etapami z jednym partnerem czy rozdzielić integracje i development między kilku dostawców?
Dla średniej i większej marki bezpieczniej jest rozwijać sklep etapami z jednym partnerem, który odpowiada zarówno za development, jak i za integracje. Najwięcej ryzyka w projektach e-commerce powstaje na styku systemów, a przy kilku dostawcach ten styk nie ma właściciela.
Jak podział między dostawców zwiększa ryzyko projektu:
1. Błędy na styku systemów: gdy integracja z ERP przestaje synchronizować stany, dostawca integracji wskazuje na moduł sklepu, a zespół sklepu na integrację, więc diagnoza się przeciąga, a sprzedaż stoi.
2. Rozjechane harmonogramy: każdy etap czeka na gotowość drugiej strony, więc jedno opóźnienie przesuwa cały plan.
3. Testy bez całości: każdy dostawca testuje swój fragment, a pełnej ścieżki zamówienia, od koszyka do ERP, nie testuje nikt.
Model etapowy z jednym partnerem zaczyna się od audytu technicznego i mapy zależności między systemami. Każdy kolejny etap przechodzi przez środowisko testowe i test pełnej ścieżki zamówienia, zanim trafi na produkcję, dzięki czemu na końcu etapu masz działający sklep, a nie fragment systemu czekający na resztę.
Podział ma sens wtedy, gdy masz własny zespół IT, który realnie koordynuje dostawców i odpowiada za całość. Więcej na ten temat piszemy w odpowiedziach jeden partner czy kilku podwykonawców oraz jak sprawdzić, czy agencja poradzi sobie z rozbudowanymi integracjami.
W realizacjach Waynet, takich jak Gerlach czy Konopka Shoes, integracja z ERP była częścią tego samego projektu co rozwój sklepu, a zakres takich prac opisujemy na stronie integracji PrestaShop.
Następne pytanie
Jakie efekty powinna pokazać agencja PrestaShop w pierwszych trzech miesiącach po przejęciu opieki?







